Pokazywanie postów oznaczonych etykietą joko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą joko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 września 2013

Prasowany róż do policzków Joko


Niedawno firma Joko wypuściła na rynek nową serię róży prasowanych. W jej skład wchodzi 6 odcieni: morelowy (J1), pudrowy róż (J2), jasna fuksja (J3), róż indyjski (J4), miedziany (J5) i koralowy róż (J6). 

Ja testowałam dwa a nich: jasną fuksję i morelowy. W rzeczywistości wyglądają tak:

  Jasna fuksja mniej przypadła mi do gustu ze względu na dość ciemny kolor (dla mojej karnacji) oraz błyszczące złote drobinki. Tutaj w słońcu widać je bardziej:
 Za to morelowy jest po prostu cudowny <3 Kolor nie jest ani za jasny, ani nie za ciemny, bez jakichkolowiek błyszczących drobinek. Do codziennego makijażu idealny. 

 Róże zamknięte są w solidnym, czarnym, plastikowym opakowaniu, bez lusterka czy puszka/gąbeczki itp. Nie zawierają parabanów. Mają cudowny kokosowy zapach i kremową konsystencję. Nakładają się równomiernie, nie tworząc smug. Na twarzy utrzymują się dosyć długo, nie wymagają poprawek w ciągu dnia. 
Tutaj morelowy na moim licu:
 Cena około 18zł/5g
Polecam.

czwartek, 9 maja 2013

Joko - Orient Express


Orient Express to limitowana kolekcja lakierów do paznokci firmy Joko na sezon wiosna-lato 2013. W jej skład wchodzi 10 lakierów o żywych, nasyconych kolorach. Ja mam 3 z nich: Persian Carpet, Blue Fez oraz Golden Horn. Nie będę szczegółowo rozpisywała się o właściwościach tych lakierów (np. jak długo się trzymają itd.), bo pisałam już o tym TUTAJ, a te z tej serii zachowują się podobnie. Chciałabym Wam tylko pokazać jak lakiery prezentują się na paznokciach.

Persian Carpet J179. Jest to lakier kremowy, bez żadnych drobinek w kolorze pastelowej zieleni (nie jest to typowy kolor mięty na jaki liczyłam):
Blue Fez J178. Również jest kremowy, bez drobinek. Kolor - pastelowy niebieski (mój ulubiony):

I na koniec Golden Horn J173. Metaliczne złoto. Wydaje mi się, że jest identyczny jak Gold Chic z serii Colors of Luxury, o którym pisałam TUTAJ.

I jeszcze cała kolorówka:
Prawda, że kolory idealne na sezon wiosna-lato?  Mnie się strasznie podobają.

Cena około 12zł.
Polecam.


czwartek, 14 marca 2013

Pędzle Joko

Zapewne niewiele w Was wie, że firma Joko oprócz szerokiej gamy kosmetyków ma w swojej ofercie również pędzle do makijażu. Co prawda są tylko 4 (dwa do pudru/różu i dwa do cieni), ale warto o nich wspomnieć.
Ja mam duży  pędzel do pudru oraz mały do nakładania cieni do powiek.

Pędzel do pudru wykonany jest z włosia kozła. Jest bardzo miękki i przyjemnie nakłada się nim puder czy bronzer na twarz. Ma masywną plastikową rączkę, włosie jest dobrze przymocowane, choć przy pierwszym użyciu kilka włosków wypadło (zawsze tak bywa w przypadku nowych pędzli). Pędzel myłam swoim sposobem (wodą z szamponem) i po wyschnięciu nie odkształcił się. Długość całego pędzla to 19,5cm, samego włosia około 5,5cm.
Cena około 38zł.

Mały, języczkowy pędzel do nakładania cieni na powieki wykonany jest z włosia sobola. Samo włosie jest bardzo miękkie i nie podrażnia powiek, jednak jest ono tak ciasno zbite, że pędzel przy aplikacji cieni nie wygina się i nie "rozcapierza". Idealnie nadaje się do nakładania cieni w kamieniu czy sypkich na górną powiekę, ale też na mniejsze powierzchnie jak w załamanie czy na dolną powiekę. Długość pędzla to 16,5cm, samego włosia około 11mm, szerokość włosia to około 8mm.
Cena około 20zł. 

Ogólnie uważam, że to bardzo dobre pędzle. Jedyną ich wadą (dla mnie zupełnie nie istotną) jest to, że napisy z rączek szybko się ścierają.

czwartek, 7 marca 2013

Marcowe nabytki

Chciałabym Wam przedstawić kilka rzeczy, które wpadły w moje ręce w ostatnich dniach. Jeśli chcecie, żebym napisała recenzję któreś z nich, to dajcie znać :)
Na początek nabytki apteczne:
- miodowa maska do włosów. To kolejne opakowanie jakie kupiłam, bo już teraz mogę Wam zdradzić, że jest świetna.
- nafta kosmetyczna z drożdżami. Użyłam jej już raz.  Ale muszę poszukać jakiś przepisów na domowe maseczki z jej użyciem. A może znacie jakieś?
- tusz do rzęs dermena. "Wzmacnia, wydłuża i pogrubia rzęsy. Wspomaga wzrost rzęs." Tego produktu sama jestem bardzo ciekawa.

Produkty Avonowe:
- serum antycelulitowe
- maseczka oliwkowa do włosów
- mus do ciała
- płatki na oczy

I na koniec pędzle od Joko:

No i zapomniałabym o koszyczku miniaturek od L'occitane:
w skład którego wchodzą:
- mydełko w kostce
- żel pod prysznic
- krem na noc
- krem do rąk
- woda toaletowa
Recenzji żadnej z tych rzeczy nie napiszę, bo ciężko napisać rzetelną recenzję po zużyciu tak maleńkich opakowań. Ale jako osoba, która wcześniej nie miała praktycznie żadnego kontaktu w produktami tej firmy, teraz mam przynajmniej jako takie pojęcie o tym co to za kosmetyki. I szczerze przyznam, że chętnie wypróbowałabym jakiś pełnowymiarowy produkt. Mam nadzieję, że firma L'occitane w końcu się postara, bo jak widzę jakie rzeczy do testów dostają dziewczyny za granicą, to myślę sobie, że takie miniaturki to trochę "siara" ;)  Ale koszyczek sam w sobie bardzo ładny :) Córka już mi go zwędziła. 



piątek, 7 grudnia 2012

Dzienniaczek z Joko

Śliwki, brązy i brzoskwinie to kolory, których najczęściej używam na co dzień. Dzisiejszy makijaż w większości wykonany jest kosmetykami Joko.
Miałam napisać recenzję bronzera oraz podwójnych cieni, ale stwierdziłam, że już kilka dziewczyn na swoich blogach napisało wystarczająco dużo o tych produktach, więc nie będę się powtarzała. Po prostu pokażę jak sprawują się te kosmetyki w praktyce :D
 
 
 


czwartek, 22 listopada 2012

Lakiery Colors Of Luxury Joko

Tym razem nie oddam ich nikomu :P Moje paznokcie doprowadziłam do stanu używalności i zabrałam się za testowanie lakierów. Colors of Luxury firmy Joko  występują w 10 kolorach, lansowanych przez gwiazdy showbiznesu. Zamknięte są w bardzo eleganckich buteleczkach oraz posiadają spłaszczone pędzelki, zaokrąglone na końcach. Kolory jakie dla siebie wybrałam to Nude Elegace oraz Gold Chic, trzeci Red de Lux dostałam jako "bonus" ;).
Nude Elegance J165

Jak sama nazwa wskazuje, jest to typowy "nudziak", czyli lakier w kolorze beżowym. Jego wykończenie jest idealnie kremowe, nie posiada żadnych drobinek. Kryje bardzo dobrze już przy jednej warstwie, jednak nie potrafię pomalować pierwszej warstwy bez smug i dlatego konieczna jest druga. Bardzo podoba mi się odcień tego beżu, właśnie takiego szukałam.

Gold Chic J164
To złoto idealne!!! Nie za żółte, nie za ciemne, lekko wpadające w stare złoto. Śliczne. Wykończenie lakieru jest metaliczne. Kryje bardzo dobrze przy jednej warstwie, nie smuży, jednak drobinki zawarte w lakierze układają się w takim kierunki jak malujemy pędzelkiem, co tworzy pionowe linie na płytce paznokcia. Nie jest to mocno widoczne i nie przeszkadza mi to wcale. Taka jest chyba "przypadłość" typowo metalicznych lakierów. Wszystkie jakie miałam zachowywały się tak samo.

Red de Lux J161
Na pierwszy rzut oka to klasyczna czerwień. Na paznokciach jednak delikatnie wpada w róż. To przez fioletowe drobinki zawarte w lakierze. Są one bardzo drobne i na paznokciach  nie widać ich praktycznie wcale, dają jedynie taką różową poświatę. Sprawia to, że lakier ma naprawdę ciekawy, oryginalny kolor. Z wszystkich trzech lakierów ten kryje najlepiej. Nie smuży wcale, nawet przy jednej warstwie!!!
Wszystkie lakiery trzymały się na moich paznokciach 3 dni a czwartego je zmywałam. I to nie dlatego, że zaczęły odpryskiwać (odpryski były minimalne), ale ścierały się na końcówkach a kolor nie był już tak intensywny. Lakiery również schną tak samo. Pierwsza warstwa błyskawicznie, druga około 3minut. Zasychają całkowicie, nawet przy 3 warstwach nic nam się na nich nie odbije.

Cena około 12zł.
Polecam!

wtorek, 6 listopada 2012

Joko wet lips J52

Od szminki poza ładnym kolorem oczekuję również dobrego nawilżenia. Jako osoba uzależniona od balsamu do ust szminek używam bardzo rzadko. A to dlatego, że zazwyczaj już kilkanaście minut po nałożeniu moje usta wysychają, szminka wchodzi we wszelkie szczeliny na nich i wygląda to bardzo nieestetycznie. Wielu producentów obiecuje nam doskonałe nawilżenie w reklamach swoich szminek, jednak w rzeczywistości wygląda to zupełnie inaczej.
Do firmy Joko mam jednak duże zaufanie. Jakiś czas temu pojawiły się na rynku szminki Wet Lips. Zawierają one w swoim składzie witamy E i F oraz wosk Candelilla, które nawilżają usta oraz chronią je przed pierzchnięciem (czyli coś w sam raz dla mnie). Poza tym zawierają również witaminę A, która przeciwdziała wolnym rodnikom (w moim wieku zaczyna się na takie rzeczy zwracać uwagę ;) ) oraz olej rycynowy. Szminka naprawdę nie przesusza moich ust a wręcz przeciwnie. Są gładkie, miękkie i nie szczypią, czyli efekt prawie taki jak po użyciu balsamu do ust.
Wybrałam dla siebie kolor numer J52.


To pudrowy róż delikatnie wpadający w koral (cudo). Wykończenie szminki nie jest ani typowo perłowe, ani matowe, ani też brokatowe. Ciężko je określić. Szminka posiada błyszczące drobinki, ale są one bardzo malutkie, na ustach dają efekt lekkiego zwilżenia (jak sama nazwa szminki na to wskazuje).
Kolor na ustach utrzymuje się dosyć długo (nawet jak na moje zjadliwe skłonności). W miarę upływu czasu znika równomiernie nie pozostawiając drobinek wokół ust. Jeśli chodzi o zapach to jest bardzo delikatny a smak praktycznie niewyczuwalny. Opakowanie jest eleganckie w kolorze klasycznej czerni ze złotem.

Szminki występują w 11 wariantach kolorystycznych:
Na pewno każda z nas znajdzie wśród nich kolor odpowiedni dla siebie. Ja już taki znalazłam :D

Cena około 25zł (to jej jedyny minusik).

poniedziałek, 21 maja 2012

Lakiery Joko trafią do...

... Lidii
http://lidzia007.blogspot.com/

Bardzo dziękuję za wszystkie zgłoszenia, wszystkie przeczytałam uważnie a blogi odwiedziłam.
Lidkę proszę o przesłanie danych na adres cleo8080@gmail.com

Buziaki :*

poniedziałek, 14 maja 2012

Oddam w dobre ręce

Jakiś czas temu firma Joko przysłała mi trzy piękne lakiery do testów. Niestety stan moich paznokci od jakiegoś czasu jest na tyle fatalny, że napisanie rzetelnej recenzji jest po prostu niemożliwe.
Postanowiłam więc oddać te trzy cudeńka innej, chętnej do ich zrecenzowania blogerce.
Wszystkie chętne dziewczyny proszone są o zgłaszanie się w komentarzu pod tym postem podając link do swojego bloga oraz krótkie uzasadnienie, dlaczego właśnie jej powinnam te lakiery wysłać.
Na Wasze zgłoszenia czekam do niedzieli tj. 20 maja 2012 (włącznie). Po tym czasie wybiorę jedną osobę, do której wyślę przesyłkę.
Ważne! Wysyłam wyłącznie na polskie adresy.

czwartek, 19 kwietnia 2012

Joko - Mineralny puder sypki z szafirem

Puder sypki to kosmetyk, bez którego nie mogę się obejść. Mam co do niego spore wymagania: musi dobrze i długotrwale matować moją skórę, stapiać się z nią, nie zawierać zbędnych chemikaliów (jak konserwanty, silikony, zapachy itd.) a do tego powinien być zamknięty w solidnym, poręcznym opakowaniu.

Nowy puder Joko spełnia wszystkie te wymogi. Świetnie matuje skórę na długie godziny, jest ultralekki, nie zapycha porów. Jest to puder mineralny z dodatkiem sproszkowanego szafiru, który ma właściwości nawilżające i wygładzające. Do tego chroni naszą skórę przed negatywnymi skutkami promieniowania UV dzięki tlenkom żelaza i tytanu, które są naturalnymi filtrami.
Opakowanie jest bardzo eleganckie, przeźroczyste z czarną pokrywką ze złotymi napisami, o pojemności 11g. Otwory przez które wydostaje się puder są na tyle duże, że nie musimy z całych sił potrząsać słoiczkiem, żeby wydobyć choć odrobinę zawartości. Nie są też zbyt duże i puder nie wysypuje się samoczynnie, brudząc całe opakowanie. Do pudru nie jest dołączony żaden puszek czy gąbeczka. Dla niektórych może to być minus, dla mnie nie. Ponieważ puder i tak nakładam pędzlem, a takie puszki uważam za siedzisko wszelkich bakterii i roztoczy (no chyba, że macie ochotę często je prać).
Puder jest bardzo wydajny, używam go codziennie od dwóch tygodni a zużycia nie widać w ogóle. 

Puder dostępny jest w 4 kolorach, tak więc na pewno każda z Was dobierze dla siebie ten odpowiedni:

Dla zainteresowanych skład pudru:


Cena pudru to około 27zł.
Polecam.

czwartek, 16 lutego 2012

Joko- Exclusive eye shadows base

Przetestowałam kilka różnych baz pod cienie. Pisałam już kiedyś o nich tutaj. Moją faworytką do tej pory była baza ArtDeco. Jednak po kilku miesiącach używania znienawidziłam ją do tego stopnia, że wylądowała w koszu. Jej konsystencja stała się tak twarda i sucha, że nie dało się jej w ogóle nałożyć.
Jakiś czas temu dostałam do testów nową bazę Joko. Rany, w samą porę nadeszło wybawienie. Jak obiecuje producent baza ma genialną kremową konsystencję. Łatwo się ją nakłada, nie trzeba jej z całej siły wcierać, nie tworzy grudek. Lekko rozświetla i rozjaśnia skórę powiek przez co kolory cieni wyglądają na bardziej intensywne. W 100% pełnia też swoje podstawowe zadanie- przedłuża trwałość naszego makijażu. Rano robię makijaż a wieczorem jest on jeszcze w praktycznie nienaruszonym stanie. Do tego baza ma bardzo ładny, delikatny różany zapach. Nie jest to dla mnie istotne, ale to miły dodatek. Na uwagę zasługuje też słoiczek. Ma on dosyć szeroką szyjkę przez co łatwo możemy nałożyć bazę na palec, nawet jeśli mamy długie paznokcie. Jeśli chodzi o skład to baza ma bezparabenową formułę, która została wzbogacona w kompleks witamin A, E i F, oraz naturalny olej z krokosza barwierskiego. 
Na chwilę obecną jestem totalnie zachwycona tą bazą, nie dostrzegam żadnych minusów. Mam nadzieję, że jej konsystencja pozostanie bez zmian przez kolejne miesiące :)


Cena około 24zł. Pojemność 5g.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...