Zamknięty jest w wygodnym pudełeczku. Zdecydowanie bardziej wolę takie rozwiązanie od tubki, z której zawsze wyciskam za dużo produktu (jak np. dermacol). Może nie jest to super higieniczne, jeśli nakładamy korektor paluchem a nie pędzlem, ale i tak wolę właśnie taką formę.
Korektora mamy 4g, ale jest on mega wydajny i starcza naprawdę na bardzo długo.
Do wyboru mamy dwa odcienie: Ivory i Beige. Oby dwa nie posiadają żadnych błyszczących drobinek, co mnie osobiście bardzo odpowiada.
Producent poleca Ivory do zimnych karnacji a Beige do ciepłych. Ja mam tutaj wątpliwości czy te dwa korektory, które mam nie mają pomyłkowo zamienionych etykiet.
Wg. mnie Beige jest chłodniejszy i troszkę jaśniejszy od Ivory. Na stronie sklepu Pierre Rene odcienie wydają się być opisane poprawnie. Tak korektory wyglądają na skórze, więc same oceńcie, czy faktycznie nazwy nie są błędne:
Ogólnie uważam Camouflage Cover Cream za jeden z lepszych korektorów z jakimi miałam do czynienia.
Polecam.
Cena 14,99

