W jak tragicznym stanie są moje rzęsy już wiecie, bo ciągle na nie narzekam, więc dobra mascara to coś, bez czego nie mogę się obejść. Od tuszu oczekuję pogubienia, lekkiego wydłużenia, ale przede wszystkim takiej szczoteczki, która dobrze rozdzieli poszczególne rzęski. Mając rzadkie rzęsy, gdy tusz mi je jeszcze poskleja to katastrofa gwarantowana.
Tusz HI-TECH od Pierre Rene spełnia wszystkie moje wymagania. Już przy jednej warstwie lekko pogrubia i wydłuża rzęsy, nie tworzy grudek. Ma bardzo intensywny, czarny kolor. Jest dosyć mokry, po dwóch tygodniach używania jego konsystencja nie zmieniła się ani trochę.
Tusz posiada silikonową szczoteczkę o stożkowym kształcie. Takie lubię najbardziej, ponieważ węższą końcówką łatwiej pomalować rzęsy w kącikach oczu.
Tusz w swoim składzie zawiera szereg dobroczynnych składników, takich jak: keratynę, lecytynę, olejek jojoby, ekstrakty z lukrecji oraz akacji, koktajl witamin. Jeszcze nie mogę napisać czy faktycznie działają, bo przekonam się o tym zapewne nie wcześniej niż po 3 miesiącach używania.
Mimo, że nie jest to tusz wodoodporny jest całkiem trwały. Lekka mżawka nie powoduje odbijania się tuszu pod oczami. Poza tym tusz nie kruszy się.
Mascara ta jest hypoalergiczna i przebadana okulistycznie. Nadaje się więc również dla alergików.
I jeszcze efekt na rzęsach przy jednej warstwie:
Pojemność tuszu to 10ml
Cena 13,99zł w sklepie Pierre Rene
Polecam.
Przy okazji zapraszam do udziału w konkursie makijażowym, gdzie do wygrania są kosmetyki Pierre Rene. Więcej szczegółów tutaj:
http://makijaz.wieszjak.pl/wszystko-o-makijazu/319328,Konkurs-MAKIJAZ-LETNI-Z-MARKA-PIERRE-RENE.html
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mascara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mascara. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 6 czerwca 2013
wtorek, 23 kwietnia 2013
Dermena Lash - Mascara
Miałam naprawdę duże oczekiwania co do tego tuszu. Liczyłam, że pomoże moim słabym i rzadkim rzęsom. Do jego zakupu skłoniło mnie kilka faktów. Po pierwsze otrzymał laur konsumenta jako odkrycie w 2012 roku, po drugie jest to produkt innowacyjny chroniony prawem patentowym, po trzecie jego skuteczność została potwierdzona w badaniach dermatologicznych, po czwarte dostępny jest w aptekach a po piąte jego cena nie jest najniższa.
Producent zapewnia, że tusz ten jako jedyny na rynku zawiera chlorek 1-matylonikotynamidu- aktywną substancję pochodzenia witaminowego, wzmacniającą mieszek włosowy, poprawiającą jego odżywienie i stymulującą odrastanie włosów. Ponadto hamuje wypadanie rzęs, zapewnia trwały makijaż. Sprawia, że wyrastające rzęsy są gęstsze, dłuższe i mocniejsze. Niestety zupełnie nie mogę się z tym zgodzić. Używałam tego tuszu przez 1,5 miesiąca i nie zauważyłam żadnych efektów. Jako odżywka nie sprawdza się ten produkt wcale. Potraktujmy go więc jak zwyczajny tusz. Ma wydłużać i pogrubiać rzęsy, długo utrzymywać się a jego silikonowa szczoteczka separować pojedyncze rzęsy. I tutaj zgodzę się tylko z tym ostatnim. Tusz ten ani nie wydłuża, ani tym bardziej nie pogrubia rzęs. Do tego jest strasznie nietrwały. Wystarczy odrobina wilgoci i tusz ląduje nam pod oczami.
Opakowanie tuszu jest bardzo proste, czarno-różowe. Otwór jest dosyć ciasny i przez to tuszu zostaje naprawdę niewiele na szczoteczce. Musimy nakładać kilka warstw, żeby zobaczyć jakikolwiek efekt. Do tego musimy uważać przy wkładaniu szczoteczki do tuszu, bo możemy nie trafić i szczoteczka nam się wygnie (mnie się tak właśnie zdarzyło).
Tusz ma dosyć mocny zapach. Przypomina mi on babcine perfumy (Pani Walewska?). Utrzymuje się on dosyć długo. Jest to jedyny tusz, którego zapach czuję po nałożeniu go na rzęsy.
Tusz ten w akcji widziałyście już w kilku moich makijażach. Tutaj, czy tutaj na przykład.
Jego cena to około 25zł.
Nie polecam !!!!
Producent zapewnia, że tusz ten jako jedyny na rynku zawiera chlorek 1-matylonikotynamidu- aktywną substancję pochodzenia witaminowego, wzmacniającą mieszek włosowy, poprawiającą jego odżywienie i stymulującą odrastanie włosów. Ponadto hamuje wypadanie rzęs, zapewnia trwały makijaż. Sprawia, że wyrastające rzęsy są gęstsze, dłuższe i mocniejsze. Niestety zupełnie nie mogę się z tym zgodzić. Używałam tego tuszu przez 1,5 miesiąca i nie zauważyłam żadnych efektów. Jako odżywka nie sprawdza się ten produkt wcale. Potraktujmy go więc jak zwyczajny tusz. Ma wydłużać i pogrubiać rzęsy, długo utrzymywać się a jego silikonowa szczoteczka separować pojedyncze rzęsy. I tutaj zgodzę się tylko z tym ostatnim. Tusz ten ani nie wydłuża, ani tym bardziej nie pogrubia rzęs. Do tego jest strasznie nietrwały. Wystarczy odrobina wilgoci i tusz ląduje nam pod oczami.
Opakowanie tuszu jest bardzo proste, czarno-różowe. Otwór jest dosyć ciasny i przez to tuszu zostaje naprawdę niewiele na szczoteczce. Musimy nakładać kilka warstw, żeby zobaczyć jakikolwiek efekt. Do tego musimy uważać przy wkładaniu szczoteczki do tuszu, bo możemy nie trafić i szczoteczka nam się wygnie (mnie się tak właśnie zdarzyło).
Tusz ma dosyć mocny zapach. Przypomina mi on babcine perfumy (Pani Walewska?). Utrzymuje się on dosyć długo. Jest to jedyny tusz, którego zapach czuję po nałożeniu go na rzęsy.
Tusz ten w akcji widziałyście już w kilku moich makijażach. Tutaj, czy tutaj na przykład.
Jego cena to około 25zł.
Nie polecam !!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






