Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetykomania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetykomania. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 sierpnia 2013

MeMeMe Boho Balm - Cheek & Lip Tint

Boho Balm to produkt typu 2 w 1. W jednej małej, metalowej puszeczce mamy róż do policzków i balsam do ust. Jako różu użyłam tego produktu raz i niestety, jak dla mnie ma on zbyt tłustą i ciężką konsystencję, żeby maziać się nim po twarzy. Natomiast jako balsam do ust jest cudowny. Bardzo dobrze nawilża (początkowo natłuszcza) usta, nadając im dosyć intensywny kolor (na zdjęciach niestety nie wyszedł tak intensywny jak w rzeczywistości).

Boho Balm występuje w dwóch wariantach kolorystycznych:
- Coral Taupe
- Pink Rouge
Ja mam ten pierwszy, który bardzo mi się podoba (szczególnie koral <3 ):
Ja oby dwu kolorów używam jako balsamu do ust, choć z opisu składu można by wnioskować, że ten beżowy to róż a koral to balsam do ust.
Jak wcześniej wspomniałam, produkt mieści się w prześlicznej puszcze, a jego waga to 11g. Jest bardzo wydajny. Używam go dosyć często od ponad 2 miesięcy a zużycie jest znikome:
Balsam ma delikatny słodki zapach i jeszcze delikatniejszy smak (w sumie, to smaku prawie nie czuć).

Cena 35zł. Do kupienia w sklepie Kosmetykomania
Jako balsam do ust/szminka jak najbardziej polecam.

A tutaj jeszcze wcześniejszy makijaż z koralowym balsamem na ustach:

niedziela, 2 czerwca 2013

MeMeMe satynowa pomadka Berry Crush

Przyznam się Wam szczerze, że nigdy sama nie kupiłabym szminki w tak wściekłym kolorze jaki ma szminka MeMeMe w odcieniu Berry Crush. Gdy dostałam ją do testów od sklepu Kosmetykomania, pierwsze co pomyślałam, to to, że napiszę o niej recenzję, zrobię jakiś makijaż i pewnie wyląduje na dnie szuflady, gdzie przeleży długie miesiące. Ale gdy tylko nałożyłam ją na usta, stwierdziłam, że ma naprawdę przepiękny kolor, który (o dziwo) bardzo mi pasuje. Na jakieś wyjścia na pewno będę jej używała. Co więcej, po nałożeniu na nią jaśniejszej szminki, nadaje się nawet na co dzień.

Kolor szminki określiłabym jako fuksja opalizująca na fioletowo. Tak wygląda na ustach:
Szminka gładko sunie po ustach, już przy pierwszej warstwie pokrywając je intensywnym kolorem. Nie robi prześwitów, nie rozmazuje się (no chyba, ze zaczniemy ją mocno trzeć). Po odbiciu na chusteczce nie pozostawia nawet śladów na szklance. Trwałość szminki jest naprawdę powalająca. Trzyma się na ustach kilka godzin!! Pomalowałam usta rano (około 10), w między czasie piłam wodę i coś podjadałam, i gdy szłam odebrać syna ze szkoły około 13 musiałam ją pokryć jaśniejszą szminką, bo nadal była bardzo widoczna. Co najbardziej mnie zaskoczyło, to to, że zmywa się w miarę równomiernie, nie pozostawiając ciemnej otoczki po zewnętrznej stronie warg. 
Szminka dzięki zawartości masła shea oraz witaminy E dobrze nawilża usta. Zazwyczaj po nałożeniu szminki na usta od razu musiałam pokrywać je jeszcze balsamem, bo czułam ściągnięcie lub nawet lekkie szczypanie. Tutaj coś takiego się nie dzieje.
Szminka zamknięta jest w eleganckim, czarnym, matowym opakowaniu. Ma słodki, waniliowy zapach. 
Tutaj szybki makijaż z użyciem tej właśnie szminki:
Jest to najlepsza szminka jaką do tej pory używałam i chętnie skusiłabym się jeszcze na jakiś jaśniejszy kolor. 
Cena 46zł. Zdecydowanie warta tej ceny. 
Do kupienia w sklepie Kosmetykomania.
Polecam.

 

poniedziałek, 27 maja 2013

MeMeMe Goddess Rocks

Te kamyczki od razu przykuły moją uwagę i wiedziałam, że z produktów MeMeMe właśnie je chcę wypróbować. To luksusowe kamienie o właściwościach brązująco-rozświetlających zamknięte w dosyć nietypowym, bo tekturowym, szarym pudełeczku z aniołkiem na wieczku. W przeciwieństwie do zwykłych pudrów w kulkach, kamyki mają nieregularne kształty i są dosyć spore, każdy mierzy około 1,5 cm. Występują w dwóch kolorach. Jedne są lekko różowawe, drugie w kolorze jasnego starego złota.


Kamyki nałożone na twarz, czy dekolt nadają skórze odcień lekkiej opalenizny. Niestety bardzo błyszczącej. Nie lubię takiego efektu na co dzień, ale na takie okazje jak Sylwester czy karnawał jak najbardziej się nadają. 
Kamieni można używać również jako cieni do powiek. I tutaj taki błysk mi odpowiada. Po zmieszaniu obu kolorów na powiece wygląda to tak (na środku powieki):
Kolor ten przypomina mi mój ulubiony do tej pory cień L'oreal Sahara Treasure.
Na twarzy i dekolcie ciężko było mi uchwycić aparatem efekt, jaki otrzymamy po nałożeniu tych kamyczków. To chyba najlepsze ze zdjęć, jakie udało mi się zrobić:
Kamienie te to naprawdę fajny, wielozadaniowy gadżet, do tego ładnie prezentujący się na toaletce. Jego cena może jest dosyć wysoka (69zł), ale jeśli weźmiemy pod uwagę jego gramaturę (27g) oraz wydajność, to z pewnością prędzej nam się znudzi czy przeterminuje niż zdążymy go zużyć.
Produkty MeMeMe możecie kupić w sklepie Kosmetykomania.pl 

Polecam.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...