Przetestowałam dziesiątki różnych płynów i mleczek do demakijażu oczu. Z mleczek zrezygnowałam już dawno temu, ponieważ każde jakie miałam powodowało u mnie pieczenie skóry pod oczami. Jeśli chodzi o płyny to większość nie radziła sobie z mocnym makijażem (szczególnie z czarną kredką). Te przeznaczone do makijażu wodoodpornego może i radziły sobie całkiem nieźle, ale pozostawiały tłusty film na powiekach, którego nienawidzę.Moim ulubionym preparatem do demakijażu do tej pory był płyn micelarny Bourjois. Myślałam, że już nic lepszego nie znajdę. A jednak. Jakiś czas temu wpadł mi w ręce 2-fazowy płyn do demakijażu oczu wrażliwych "Awokado" firmy Bielenda. Moje pierwsze odczucia po zobaczeniu tego produktu nie były zbyt pozytywne. Płyn ma intensywny, żółto-zielony kolor, co skojarzyło mi się od razu ze zbędnymi barwnikami w nim zawartymi. Do tego po zdjęciu soczystego awokado na opakowaniu spodziewałam się intensywnego owocowego zapachu. Nic bardziej mylnego. Płyn jest bezzapachowy a wszystkie zapewnienia producenta o jego łagodności i delikatności są prawdziwe. Preparat świetnie radzi sobie nawet z mocnym makijażem nie podrażniając przy tym ani oczu, ani skóry pod nimi. Mimo swojej górnej oleistej warstwy nie pozostawia aż tak tłustego filmu na skórze. Do tego jest dosyć wydajny. Używam go od około 2 tygodni i nie zużyłam jeszcze połowy.
Cena około 8zł / 125ml
Polecam.