Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 września 2013

Cienie Miyo no. 05, 06, 07, 09, 11, 13, 15, 30

Dzisiaj szybki post ze swatchami (podsuńcie mi jakąś polską nazwę dla tego słowa) kolejnej porcji moich cieni Miyo. Tym razem wybrałam kolory:
No. 05 - Gold Dust
No. 06 - Glitz
No. 07 - Chocolate
No. 09 - Champagne
No. 11 - Angel
No. 13 - Chili
No. 15 - Bubblegum
No. 30 - Moss
W przypadku większość cieni jakie miałam do tej pory, to perłowe były bardziej napigmentowane od tych matowych. Tutaj jest na odwrót. Matowe cienie Miyo wprost powalają intensywnością koloru. Ale zobaczcie same:


Już nie mogę się doczekać aż je wszystkie użyję :D
A jakie są Wasze ulubione kolory tych cieni?

Link do wcześniejszego postu o Miyo:
 http://cleo80makeup.blogspot.com/2013/04/cienie-miyo-i-pierre-rene.html

sobota, 5 stycznia 2013

Ulubieńcy #1 - Cienie

Chciałabym napisać Wam o moich ulubionych kosmetykach. Jednak nie będę tego robiła tak jak większość dziewczyn w formie "ulubieńcy danego miesiąca" tylko kategoriami np. ulubione cienie, ulubione kredki, ulubione kremy itd...
Na początek cienie. Niektórych idealnych odcieni danych kolorów szukałam naprawdę długo. Idealną czerń czy biel znalazłam całkiem niedawno. A są nimi:
Czarny cień z palety Sleek oh so special. Ma kolor idealnej, matowej, kryjącej czerni. Świetnie nadaje się również do malowania kreski na górnej powiece.

Biały, pojedynczy cień Hean. Najlepszy jaki do tej pory używałam.

Najbardziej intensywna i genialnie napigmentowana czerwień to cień FM w kolorze Carmine Red, o którym pisałam już TUTAJ


Najlepszy beżowy cień do nakładania pod łuk brwiowy oraz rozjaśniania wewnętrznego kącika to również cień firmy Hean. W tej samej paletce znajduje się też mój ulubiony brązowy cień. Jest on idealny do malowania powiek jak i brwi.

Najczęściej używanym przeze mnie cieniem na co dzień jest cień L'Oreal w kolorze Sahara Treasure. Nakładam go palcem, więc zrobienie makijażu zajmuje mi zaledwie kilka minut. Pokrywam nim całą powiekę, zewnętrzny kącik przyciemniam brązowym a wewnętrzny rozjaśniam beżowym cieniem Hean.

 I na koniec moja ulubiona paleta cieni. Jest nią paleta 88 błyszczących cieni firmy BHCosmetics. O niej pisałam TU

Nie znalazłam jeszcze idealnych cieni w tych kolorach:
- żółtym,
- brzoskwiniowym,
- śliwkowym (taki, który na powiece nie wygląda jak brąz)
- ciemnym morskim
- jaskrawym, matowym niebieskim

Jeśli Wy już znalazłyście to podzielcie się informacją co to za cienie :)

piątek, 13 kwietnia 2012

Color Trend shine on eyes

Co mnie pokusiło? Po co ja w ogóle kupiłam te cienie? Po pierwsze na co dzień odcieni szarości nie używam prawie w ogóle. Po drugie mam już kilka cieni w tej kolorystyce, które kurzą się gdzieś na dnie szuflady. Więc czemu? Myślę sobie, że to przez sentyment. Pierwsze cienie do powiek jakie sobie kupiłam (laaaaaataaaa temu) miały właśnie taką postać (wysuwanej kredki).  Były to cienie konkurencyjnej firmy i pamiętam, że je uwielbiałam. Te z Avonu niestety nie mają z tamtymi wiele wspólnego. Doszukałam się w nich tylko jednej zalety - świetnie nadają się do malowania dolnej powieki. Wystarczy jedno maźnięcie i gotowe. I to koniec zalet. Nakładając cienie na górną powiekę, kolory wyglądają całkiem ładnie dopóki nie zaczniemy ich rozcierać. Mają one dosyć tłustą konsystencję i rozcierając je bardzo tracą na intensywności. Do tego tworzą się jakieś dziwne plamy i prześwity. Żeby tego było mało, po niespełna 30 minutach zbierają się w załamaniu powieki, co wygląda mega nieestetycznie. I baza pod cienie nic tu nie pomaga. Próbowałam więc użyć cieni do namalowania jedynie kreski na górnej powiece, ale i tutaj się nie sprawdzają, bo są zbyt grube, a ja tak grubych kresek nie lubię. Jeśli chodzi o opakowanie, to jest bardzo proste. Czarne z białymi napisami i przeźroczystą zakrętką. Cienie łatwo się wysuwają. Niestety z powrotem już się nie chowają.
A teraz to, co całkowicie dyskwalifikuje te cienie z dalszego używania: cholernie pieką mnie po nich oczy, a po kilku godzinach nawet zaczynają ropieć. Masakra. Nie polecam!!!!




Cena katalogowa 17zł, ale można je kupić nawet za 7,90.
Dostępne w 4 kolorach. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...