Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 czerwca 2013

Podkład Skin Balance Pierre Rene

Skin Balance to wodoodporny podkład kryjący, występujący w 6 wariantach kolorystycznych. Zamknięty w szklanej buteleczce z dozownikiem o pojemności 30ml. Zawiera kompleks napinający skórę, ekstrakty roślinne i witaminy.
Ok, tyle z teorii, a jak się sprawuje w praktyce? Zacznijmy od jego wodoodporności. Na basenie, ani pod prysznicem go nie testowałam, ale przy lekkiej mżawce nie rozmazuje się i nie spływa z twarzy. Po przypudrowaniu utrzymuje się całkiem długo, może nawet te obiecane 12 godzien, ale na pewno pod wieczór twarz nie wygląda tak świeżo i nienagannie jak rano (tu się błyszczy, tam coś prześwituje - cudów nie ma).  Ma lekką konsystencję, łatwo rozprowadza się na skórze, nie uwydatnia zmarszczek, nie przesusza, lekko matuje.
A teraz to, na co ja zwracam największą uwagę czyli krycie. Otóż kryje całkiem przyzwoicie, ale na ciemniejsze przebarwienia czy krosty i tak musimy nałożyć korektor. Nie tworzy efektu maski. Ma bardzo delikatny, słodkawy zapach.
Odcienie jakie dostałam, to najjaśniejszy nr 21 porcelain i pośredni nr 24 beige. Używam tego jasnego, ponieważ ten drugi jest dla mnie zdecydowanie za ciemny.
Wspomniana wcześniej szklana buteleczka jest odkręcana, więc bez problemu możemy wydostać z niej resztki podkładu.
Dla zainteresowanych skład:
Na twarzy mogłyście zobaczyć już ten podkład w makijażach TUTAJ i TUTAJ

Cena 20,99zł

I na koniec mam jeszcze do Was pytanie. Na jak długo wystarcza Wam opakowanie podkładu? Mi buteleczka podkładu (30ml) starcza średnio na 3-4 miesiące używania. Nie lubię nakładać tony podkładu, nawet nie potrafię, bo dużej ilości najzwyczajniej nie potrafię rozsmarować na twarzy. Jednak moja koleżanka potrafi zużyć taką butelczynę w miesiąc. Trochę mnie tym zaskoczyła, bo nie wygląda jakby tapeta miała jej zaraz odpaść z twarzy :/

sobota, 6 kwietnia 2013

Hean Studio Lift - podkład wygładzający

Jakiś czas temu firma Hean ogłosiła nabór blogerek do testów ich nowego podkładu Studio Lift. Bardzo się ucieszyłam, gdy zostałam wybrana. Po pierwsze dlatego, że firma Hean jest jedną z moich ulubionych firm kosmetycznych a po drugie dlatego, że ciągle jestem na etapie poszukiwań podkładu idealnego.
Podkład Studio Lift jest podkładem wygładzającym dedykowanym dla kobiet 30+. Zawiera w swoim składzie kwas hialuronowy, proteiny pszeniczne oraz oliwę z oliwek, dzięki którym dobrze nawilża i odżywia skórę. Posiada również naturalną substancję z korzenia cykorii pod nazwą Tens'up, której zadaniem jest delikatne napięcie skóry oraz wygładzenie zmarszczek. Ja żadnego napięcia nie odczuwam, ale drobne zmarszczki są faktycznie troszkę mniej widoczne.
Podkład ma lekką konsystencję, łatwo rozprowadza się na skórze. Nie blokuje porów oraz nie tworzy efektu maski. Jego krycie jest średnie, co dyskwalifikuje go w walce o miano podkładu idealnego dla mojej cery. Ja wiem, że głównym zadaniem tego podkładu jest wygładzenie zmarszczek i na tym problemie skupiła się firma Hean, ale myślę, że u większości kobiet po 30 roku życia problem stanowią nie tylko zmarszczki, ale też przebarwienia czy popękane naczynka itp. I tutaj większe krycie było by naprawdę wskazane.
Wykończenie podkładu jest półmatowe, czyli takie jakie lubię najbardziej. Typowo matujące podkłady zazwyczaj przesuszają moją skórę, uwydatniając suche skórki a te rozświetlające powodują, że wyglądam jakby moja cera była przetłuszczona. Podkład utrzymuje się na twarzy w nienaruszonym stanie około 4 godzin, potem wymaga przypudrowania, bo skóra zaczyna się delikatnie błyszczeć.
Kolor jaki wybrałam dla siebie to 103 Natural. Jest to ciepły odcień beżu, który idealnie współgra z naturalnym kolorem mojej cery. Wygląda ona świeżo i promiennie a wszelkie oznaki zmęczenia znikają.

Podkład Studio Lift zawiera filtry ochronne SPF 10. Nigdy nie zwracam na nie uwagi przy wyborze podkładu, bo używam kremów które takie filtry zawierają. Niemniej jednak uważam, że jeżeli dla kogoś takie filtry są istotne, to uzna filtr SPF 10 za zdecydowanie za słaby.
Podkład zamknięty jest plastikowej tubce o pojemności 30ml. Ma ładny, delikatny zapach, który na skórze nie utrzymuje się zbyt długo.
Występuje w 5 wariantach kolorystycznych:


Cena to 15,99zł.
Polecam osobom, które nie oczekują od podkładu mocnego krycia.

I jeszcze skład:



wtorek, 2 kwietnia 2013

Dermacol nr 208

O doskonałych właściwościach kryjących Dermacolu czytałam już kilka lat temu. Był on jednak wtedy ciężko dostępny. Sprzedawały go może 2 osoby na Allegro. Do tego kosztował ponad 20zł. Teraz, poza Allegro (gdzie nie bardzo lubię robić zakupy) możemy go kupić również w sklepach internetowych i to już za 15zł :) Ja swój kupiłam u Ladymakeup. Wybrałam odcień najjaśniejszy (208), ponieważ miałam zamiar używać go głównie do zdjęć (makijaż lepiej prezentuje się na jasnej twarzy). Nie sądziłam jednak, że okaże się aż tak jasny. Nawet do zdjęć pokrywam go ciemniejszym pudrem, bo wyglądam jak śmiertka. Ma to oczywiście też swoje zalety, jeśli chcemy zrobić makijaż np. na Halloween i pomalować całą twarz na biało.

Legendy o jego ekstremalnie kryjących właściwościach są jak najbardziej prawdziwe. Zawiera 50% pigmentów co sprawia, że nawet przy bardzo cienkiej warstwie nałożonej na twarz kryje wszystkie niedoskonałości. Dzięki temu sprawdza się znakomicie również w roli korektora. Ja używam go punktowo pod oczy oraz na wszelkiego rodzaju zaczerwienienia (pajączki, pryszcze itd.). Na co dzień używam go tylko dodany w małej ilości do zwykłego podkładu. Gdy podkład jest za ciemny sprawi, że staje się jaśniejszy a do tego bardziej kryjący. Nie używam go samego, ponieważ jak wcześniej wspomniałam jest za jasny, ale też dlatego, że gdy nałożymy go na całą twarz sprawia wrażenie maski. Ma bardzo gęstą konsystencję i jest mega wydajny. Wystarczy maleńka ilość do pokrycia całej twarzy. Trochę podkreśla suche skórki, dlatego lepiej użyć pod niego dobrze nawilżający krem.
Demacol zawiera filtr SPF 30, nie zawiera konserwantów.
Zamknięty jest w metalowej tubce a jego waga to 30g.
Do zadań specjalnych jak najbardziej polecam.
I skład:
CI 77891, Paraffinum Liquidum, Paraffin, Cera microcristallina, Petrolatum, Alumina, Glyceryl Stearate, Silica Silylate, Perfum, +/-: CI 77492, CI 77421, CI 77499
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...